Dziwny jest ten świat

Dziesięć opowiadań, które zaskakują różnorodnością. Rozgrywają się w światach realnych, ale i fantastycznych, wracają do wydarzeń z historii i wybiegają w daleką przyszłość. Łączy je jedno - silny rys niezwykłości, dziwności, obecny w kreowanych przez autorkę rzeczywistościachDziesięć opowiadań, które zaskakują różnorodnością. Rozgrywają się w światach realnych, ale i fantastycznych, wracają do wydarzeń z historii i wybiegają w daleką przyszłość. Łączy je jedno – silny rys niezwykłości, dziwności, obecny w kreowanych przez autorkę rzeczywistościach. “Opowiadania bizarne” Olgi Tokarczuk to lektura zaskakująca, pozwalająca z nowej perspektywy spojrzeć na świat, który nas otacza.

Zaskoczenie czeka tuż za rogiem


Zastanawiający przymiotnik w tytule tego tomu pochodzi od francuskiego słowa “bizarre”. Znaczy ono tyle, co niezwykły, dziwaczny, zmienny, zabawny, ale czasem także upiorny. Termin jest dość pojemny i trafnie oddaje wszelką nieprzewidywalność naszej rzeczywistości, która często wymyka się łatwym kategoriom. Właśnie takie są historie opowiadane przez Olgę Tokarczuk.

Mają one różną długość, osadzone są także w różnym czasie, innych okolicznościach, odległych przestrzeniach. Znajdziemy tam historię, która rozgrywa się na XVII-wiecznym Wołyniu, ale jest także współczesna Szwajcaria i Warszawa czy wyimaginowane miejsca z naszej przyszłości. Wspólnym pierwiastkiem wszystkich opowiadań jest element dziwności, którego istnienie przejawia się w najrozmaitszych formach. Czasem jest to osobliwa fobia albo ekstrawagancki zwyczaj, czasem niezwykły zbieg okoliczności lub zagadkowa choroba. Wszystko to, czego nie sposób pojąć, zrozumieć ani łatwo sobie przyswoić. W “Zielonych dzieciach” odnajdziemy XVII-wiecznego zachodniego podróżnika, medyka, którego umysł wywija koziołka w zderzeniu z niepojętą dlań rzeczywistością wschodnich kresów Rzeczpospolitej. Fabułę “Serca” stanowi niezwykła peregrynacja, podyktowana nakazem przeszczepionego serca. “Wizyta” to niepozbawiona elementów grozy wizja świata przyszłości, w której roboty i ludzie stopili się ze sobą i są niemal nie do rozpoznania. Z kolei “Szwy” to przejmująca historia o starości i o tym, jak zaskakujący może mieć ona wpływ na samoświadomość i ego człowieka.

Oswoić odmienność


W swoich opowiadaniach Tokarczuk pokazuje, jak bardzo skomplikowany, wielowymiarowy i niejednoznaczny jest świat, w którym żyjemy. Przypomina on tkaninę, której faktura jest klarowna tylko w centralnych partiach, ale na brzegach pruje się i rozchodzi. Rzeczywistość też często traci swoją przejrzystą strukturę, dlatego tak trudno ją zrozumieć, a tym bardziej się w niej odnaleźć. Wiele w niej rzeczy cudacznych i niezrozumiałych, poza sferą naszego komfortu. Często lepszym wyjściem jest akceptacja odmienności i dziwności, oswajanie jej, a nie szukanie racjonalnych wyjaśnień. Trzeba próbować zrozumieć świat, ale nie za wszelką cenę – zdaje się mówić pisarka. Zaskakująca i ciekawa lektura, polecana szczególnie tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z pisarstwem noblistki.

People obraz autorstwa yanalya - www.freepik.com